Oliwskie ZOO

Oliwskie ZOO jest największym ogrodem zoologicznym w Polsce, bowiem jego powierzchnia wynosi około 120 km. Ponadto, stanowi wspaniałą atrakcję na Wybrzeżu i warto podkreślić to, że chętnie je odwiedzają nie tylko mieszkańcy Trójmiasta, ale i turyści z całego kraju. Poza tym, ogród  został otwarty 1 maja 1954 roku, a pierwszymi lokatorami ZOO były zwierzaki ofiarowane przez mieszkańców miasta.

Mowa tu głownie o królikach, chomikach, świnkach morskich, bażantach, sarenkach czy lisach. W tym samym roku pojawił się w nim pierwszy żubr, któremu nadano imię Puszczan. Następnie zamieszkała tam para wilków Misio i Łątka, będąca darem od warszawskiego ZOO. Trzeba wspomnieć o tym, że wilki doczekały się licznego potomstwa, które zasiliło wiele ogrodów zoologicznym nie tylko w kraju, ale i na całym świecie. Z czasem, pojawiły się w nim również egotyczne zwierzęta, a w latach 80. ZOO zamieszkiwało już ponad 800 reprezentantów 176 różnych gatunków, m.in. nosorożec biały, niedźwiedzie polarne i himalajskie oraz lemury katta.

Następnie do ogrodu stopniowo zaczęły przybywać antylopy, wielbłądy pingwiny, wilki grzywiaste, kangury czy mandryle. A, co ciekawe dla maluchów stworzone „małe ZOO”, które chętnie odwiedzane jest przed najmłodszych. Przede wszystkim, dla dzieci organizowane są tam atrakcyjne zajęcia w różnych grupach wiekowych. Turystom udostępniono także salę multimedialną. Warto podkreślić to, że niedawno wybudowano również nowe pawilony dla małp człekokształtnych i orangutanów oraz szympansów, które obecnie mogą się wyhasać do woli, a także bez dwóch zdań stanowią jedną z największych atrakcji oliwskiego ZOO. Należy też wymienić nowe pawilony przeznaczone dla gadów i ptaków oraz wybiegi dla żółwi. Z pewnością, ogromną zaletą tegoż ogrodu zoologicznego są liczne i śliczne alejki, po których można swobodnie spacerować z dziećmi i obserwować niezwykle zwierzaki.

Trzeba powiedzieć o tym, iż w ZOO możemy także podziwiać zagrożone gatunki zwierząt, m.in. antylopy bango, oryksy arabskie, osły somalijskie, gerezy, anoa oraz hipopotamy karłowate, od których maluchy nie mogą oderwać oczu. Niestety te okazy poza ogrodami zoologicznymi prawie w ogóle nie funkcjonują, gdyż nie potrafią sobie poradzić w środowisku bardzo zanieczyszczonym i zdegradowanym przez człowieka. Oprócz tego, w podziękowaniu za przeprowadzanie kwarantanny 50 wielbłądów jednogarbnych z Kazachstanu, ogrodowi ofiarowano stado wielbłądów jedno- i dwugarbnych, flamingi, a także alpaki i pelikany. Na koniec trzeba wspomnieć jeszcze o legendarnym szympansie, który w gdańskim ogrodzie mieszkał przez 30 lat, a u schyłku swego życia poruszał się o jednej nodze, bowiem drugą trzeba było mu amputować z powodu gangreny.